Magia baletu
Kilka dni temu wraz z moją klasą miałam okazję podziwiać znany balet Piotra Czajkowskiego pt. ,,Dziadek do orzechów”. Przedstawienie miało miejsce w Teatrze Wielkim w Łodzi dnia 14 lutego 2014 roku. Tematem sztuki jest niezwykły sen Klary. Rolę tę zagrała Minori Nakayama. Choreografię stworzył i spektakl wyreżyserował Giorgio Madia. Scenografię i kostiumy przygotowała Cordelia Matthes. Realizacja światła należała do zadań Jerzego Stachowiaka. Wystąpili ponadto soliści, koryfeje, zespół baletowy Teatru Wielkiego oraz uczniowie Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej im. F Parnella w Łodzi.
Uważam, że Cordelia Matthes i Jerzy Stachowiak wykazali się wielką kreatywnością. Rezultaty ich pracy były doskonałe. Zaimponowała mi kolorystyka kostiumów i dekoracji. Ich barwy były wyraziste, różnorodne, pełne kontrastu, nie nużyły szarością. Na scenę patrzyło się z zaciekawieniem. Co prawda sztuka składała się tylko z dwóch aktów, ale scenografia zmieniała się częściej. Widok sceny (szczgólnie w pierwszej części) wywoływał u mnie podziw. Skomponowanie scenografii z treścią sztuki powodowało, że uwierzyłam w prawdziwość stworzonego świata. Dobór rekwizytów również był świetny. Wszystko to wraz z grą świateł dało niesamowity efekt. Na scenie nie było monotonii, wręcz przeciwnie – pełen dynamizm, ogromna paleta barw, kształtów. Z twarzy młodych widzów (także mojej) nie znikał podziw.
Nie znam się jeszcze na balecie, ale samo to słowo wywołuje u mnie dreszcz emocji. Dlatego przed obejrzeniem przedstawienia spodziewałam się pozytywnej reakcji z mojej strony. Tak też się stało. Już od pierwszych chwil trwania spektaklu byłam bardzo zachwycona ruchami wszystkich tancerzy. Byłam tak podekscytowana, że nie mogłam oderwać oczu od sceny. Tancerze poruszali się bardzo subtelnie. To dla mnie imponujące, ponieważ każdy ruch oddawał jakąś emocję. Artyści robili to z wielkim zaangażowaniem. Choreografia ,,Dziadka do orzechów” była rewelacyjna. Dawałam się ponieść emocjom, kiedy patrzyłam na baletowe umiejętności solistów i całego zespołu w scenach zbiorowych. Autor inscenizacji wykazał się niesamowitym kunsztem.
Jedynym minusem spektaklu była muzyka z taśmy. Byłam rozczarowana tym faktem. Wolałabym posłuchać orkiestry. Dlaczego? Muzyka na żywo wywołuje więcej wrażeń, jest milsza dla ucha, dźwięki są potężniejsze, prawdziwe. Słuchając nagranych wcześniej utworów Piotra Czajkowskiego miałam wrażenie sztuczności, odczuwałam niedosyt.
Balet ,,Dziadek do orzechów” to najlepszy, jaki do tej pory widziałam, spektakl teatralny. Oglądanie go było dla mnie wielkim zaszczytem... Polecam tę sztukę miłośnikom tańca. Balet to dowód na to, że bez słów, śpiewu również można przekazać niezwykłe teści. To także jedyny w swoim rodzaju sposób komunikacji.
Emilia Kluska
klasa II b
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
_(521x800).jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)









.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

